Hej!
Nie było mnie tu chwilę, ale już wielkimi krokami zbliżają się wakacje i mam plan żeby częściej się pojawiać. Do napisania wpisu "zmusiła" mnie przyjaciółka, za co jej serdecznie dziękuję. :D
Dziś będzie o żelu aloesowym, który zrobił na mnie duże wrażenie i jestem z niego bardzo zadowolona.
Z tego, co wyczytałam najlepsze żele aloesowe to ten od Gorvity i Altermedici, który mam ja. Gorvita ma lepszy skład, ale ten drugi jest lepiej dostępny.
Skład Altermedici:
Aqua, Aloe Vera (Aloe Barbadiensis) Extract, Propylene Glycol, D-Panthenol, Glicerine, Carbomer, Sodium Hydroxide, Allantoin, Ethyl Paraben, 2-Bromo-Nitropropane-l,3-Diol.
Skład Gorvity:
Aqua, (modyfikowany roztwór leczniczej wody: wodorowęglanowo-chlorkowo-sodowej-bromkowo-jodkowo-borowej z Uzdrowiska Rabka S.A), Aloe Vera (Aloe Barbadiensis) Extract, Propylene Glycol, Gliceryne, D-Panthenol, Triethanoloamine, Allantoin, Polisorbate-20, DMDM Hydantoin.
Jak działają żele aloesowe:
- nawilżają, ochładzają skórę
- dają efekt ukojenia
- zmniejszają przebarwienia
- pomagają na suchy łupież
- nawilżają włosy i suchą skórę głowy
- nadają się do codziennej pielęgnacji skóry
- niwelują podrażnienia po depilacji
- pomagają w przypadku oparzeń słonecznych
- łagodzą stany zapalne i łagodzą gojenie
Taki żel można kupić w sklepie zielarskim, eko lub zamówić w aptekach. Będzie kosztował w okolicy 15zł, bo wszystko zależy od sprzedawcy.
Jak ja stosuję żel aloesowy?
Swój żel aloesowy często używam po goleniu. Wiadomo, że każde używanie maszynki podrażnia naszą skórę i żel daje świetne ukojenie i jeśli mamy podrażnioną skórę to szybko sobie z tym radzi. Do tego nawilżam nim moje suche łokcie. Jakieś dwa tygodnie temu bardzo spiekłam sobie ramiona i jak tylko wróciłam do domu posmarowałam je żelem aloesowym. Skóra mi zeszła, ale nie było tego bardzo nieprzyjemnego pieczenia i obyło się bez bólu. Często po demakijażu nakładam go na zmęczoną twarz, a czasami nawet z samego rana. Chcę też dodać, że używa go też moja siostra, która ma skórę trądzikową i od tamtej pory stan cery znacznie się poprawił. Twarz(moja także) jest rozświetlona i wypoczęta.
Moja skóra głowy coś ostatnio wariuje i jest sucha. Dlatego przed myciem, na jakieś 15 minut nakładam na skalp ten żel i widać poprawę. Do tego jest to czasem moja baza pod olejowanie. Włosy są nawilżone i zdyscyplinowane po takim zabiegu.
Zdarza mi się też smarować nim suche dłonie.
Mimo, że żel aloesowy jest rzadki to bardzo szybko się wchłania i jest prawie bez zapachowy.
Miałyście już styczność z żelem aloesowym? Jeśli nie to polecam gorąco kupić!
Pozdrawiam, Justyna.