wtorek, 18 sierpnia 2015

18.08

Wakacje kończą się powoli, ale po co o tym myśleć? Korzystajmy z wolnego czasu póki możemy! Natomiast ja dzisiaj chciałabym polecić książkę, która mnie wciągnęła i pochłonęła. Przeczytałam ją w niecałe dwa dni.

Uwielbiam czytać książki, a w szczególności te, które czegoś mnie uczą, podsycają moją ciekawość i pozwalają zatopić się w magicznym świecie, jaki stwarza autor danego dzieła. Tak, dzieła. Książki są dziełem pisarza.

"Dziewczyna z pomarańczami" to opowieść o wielkiej miłości, ale nie zrozumcie mnie źle, bo to nie jest kolejny "Zmierzch". Podaję wam linki do lubimy czytać i na filmweb, bo został też nakręcony film. Ja jeszcze go nie oglądałam, ale pewnie wezmę się za niego niedługo. Osobiście polecam wam najpierw przeczytać książkę, ale jeśli nie lubimy czytać, co niestety zdarza się coraz częściej, obejrzyjcie film.:)

http://www.filmweb.pl/film/Dziewczyna+z+pomara%C5%84czami-2009-478477

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/251721/dziewczyna-z-pomaranczami



Pozdrawiam, Justyna.

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

10.08.

I znowu wielka pustka tutaj z mojej strony. Są wakacje i upał, a ja nie mam natchnienia żeby cokolwiek tu skrobnąć. Dopijam ostatnie krople wody i jedziemy z tym koksem! :)

Dziś będzie mały haul zakupowy. Ze względu na skurczony portfel zakupów nie jest dużo, ale nie pokazuję wam też wszystkiego.

 Te kolczyki w sumie znalazłam w domu, ale musiałam się nimi pochwalić. Ostatnio w ogóle nie noszę kolczyków, ale jak wróciłam z obozu to to się odmieniło i bardzo podobają mi się takie proste perełki.
Miałam problem ze znalezieniem odpowiedniego anty-perspirantu dla siebie i to strzał w dziesiątkę! A kosztował na promocji niecałe 5zł.

Powyższa odżywka to już stary nabytek, ale nie było okazji żeby ją pokazać. Całkiem fajnie się sprawdza. Kosztowała około 10zł.

 Po obozie udało mi się zapuścić całkiem ładne i długie pazurki, które 2 dni temu musiałam ściąć. Te dwa lakiery bardzo wpadły mi w oko,a najbardziej ten z serii wow.

 Z tego balsamu jestem bardzo zadowolona! Włosy są ładnie ujarzmione i odżywione.

Postanowiłam przetestować szampon w kremie. Włosy są po nim niesamowicie miękkie.

Pozdrawiam, Justyna.

czwartek, 30 lipca 2015

30.07

Hej!

Po długiej przerwie rozpiszę się trochę o korzyściach picia wody i o tym, która będzie najlepsza. 

Rola wody w organizmie

Picie wody
Już niewielkie niedobory wody w organizmie mogą powodować szereg negatywnych zmian dla zdrowia, m.in. osłabienie, powolne trawienie czy zwiększone stężenie...
Woda służy przede wszystkim do usuwania toksyn z organizmu i utrzymywania stałej temperatury ciała. Organizm nie jest w stanie magazynować wody. Tymczasem traci ją na wiele różnych sposobów. Po pierwsze są to utraty fizjologiczne związane z oddychaniem, poceniem się, oddawaniem moczu i stolca. Do tego dochodzi utrata wody wynikająca ze wzmożonego wysiłku fizycznego, wysokiej temperatury ciała lub otoczenia.
Woda jest jedynym niezbędnym dla organizmu napojem. Woda mineralna posiada powszechnie uznane właściwości. Należy ją pić w zależności od potrzeb. Woda słabo mineralizowana jest zalecana do przygotowywania napojów, a silniej mineralizowana np. w celu zwiększenia poziomu magnezu lub wapnia albo dla poprawienia trawienia.

Zapotrzebowanie organizmu na wodę

Uczucie pragnienia jest późnym sygnałem alarmowym. Pojawia się, gdy w organizm odczuwa już brak wody. Dlatego nie należy czekać z piciem do momentu, aż poczujemy pragnienie. Zaleca się picie 1,5 litra wody dziennie (więcej, jeżeli uprawiasz sport). Aby osiągnąć ten pułap, próbuj na zmianę różnych rodzajów wody: gazowanych lub niegazowanych, pij ze szklanki i z butelki.
Należy codziennie dbać o odpowiedni poziom nawodnienia organizmu, ponieważ od niego zależy:
  • witalność i energia,
  • stan cery,
  • dobre samopoczucie.

piątek, 3 lipca 2015

03.07

Nareszcie! Mamy wakacje od dobrego tygodnia. Jak fajnie jest odetchnąć i nie iść do szkoły. Dla wielu pewnie to plus jednak dla innych to kłopot, bo nie ma planów na najbliższe dwa miesiące. Dlatego dziś postaram się pomóc potrzebującym! Podam potencjalne pomysły na zajęcie wakacyjnego czasu. :)
  • zwiedzaj!
źródło: aspynovard.com


Wakacje to idealny czas na wycieczki, te zorganizowane jak i te spontaniczne. Ja osobiście kocham zwiedzać, poznawać nowe miejsca i gdyby nie ograniczona ilość pieniędzy to co tydzień byłabym gdzie indziej. Możecie wyrwać przyjaciółkę czy całą paczkę znajomych. Jeśli lubicie sami to też może być, ale gwarantuję wam, że lepiej z drugą osobą. :)


  • jedź na jakiś festiwal muzyczny
Każdy kto mnie zna lepiej ten wie, że uwielbiam jeździć na koncerty, festiwale, juwenalia itp. Niestety w tym roku nie jadę na jeden z festiwali, nad czym ogromnie żałuję i ubolewam. Jednak jeśli wy macie okazję to śmiało z niej skorzystajcie! Jestem pewna, że nie pożałujecie. Wystarczy zwołać  fajną paczkę, a czasem nawet jedną osobę. 


  • wypad nad wodę!
Musicie przyznać, że  odpoczynek nad wodą to idealne wyjście. Nie muszę więcej komentować.



  •  zróbcie rundkę po waszym rodzinnym mieście, może akurat odkryjecie coś ciekawego?




  •  kemping!
Kto jest zwolennikiem takich atrakcji na pewno nie będzie narzekał. Czy słońce czy deszcz, zawsze jest fajnie. No, zazwyczaj. :P



  •  rower
Kto myśli, że potrzeba mu jakiegoś miętowego miejskiego rowerku z koszyczkiem to jest w błędzie! Wystarczą napompowane koła i dobrze wyregulowane siodełko i kierownica. Osobiście, całkiem niedawno tak na serio polubiłam jazdę na rowerze. Niestety czasem jest to dla mnie dyskomfort związany z chorymi kolanami, co staram się ignorować, bo nie chcę pozwolić sobie na całkowite odcięcie od aktywności fizycznej. Na prawdę polecam. 

  • spotkanie ze znajomymi
Nie ma nic lepszego jak spędzenie czasu z osobami, które uwielbiasz, które cię inspirują i rozśmieszają. 



  • zacznij pisać bloga
Jeśli wam się nudzi, a w głowie macie mnóstwo myśli, którymi chcielibyście się podzielić to sądzę iż to jest fajny pomysł. 

  • albo stwórz swój kanał na youtubie
Jeśli nie za bardzo wychodzą wam rzeczy pisane, a mówione to jest to lepsza opcja. :) Moja przyjaciółka prowadziła najpierw bloga, ale potem zrobiła kanał na yt i w tym czuje się o wiele lepiej. 

  • obejrzyj ciekawy film lub serial
Jest mnóstwo ciekawych filmów i seriali. Nawet mogę podać wam kilka propozycji. :)

Seriale:
Pozdrawiam, Justyna.

poniedziałek, 22 czerwca 2015

22.06

 Witam was bardzo gorąco. Dziś mam dla was bardzo piękny lakier, który skradł moje serce. Jest to lakier Rimmel by Rita Ora Bestival Blue 860. Dostałam go na urodziny i byłam bardzo uradowana, pomimo tego, że nie lubię niebieskiego na swoich paznokciach. Teraz jednak kocham! Noszę ten kolorek bardzo często, a tera gdy udało mi się zapuścić paznokcie to jeszcze bardziej mi się podoba.


Lakier ma 8ml, a jego konsystencja nie jest ani za rzadka, ani za gęsta. Szeroki pędzelek jest wygodny w użyciu. Nie maluje się nim bezproblemowo, bo gdy będziemy robić to nieuważnie możemy sobie zrobić brzydkie smugi. Trzeba się postarać, ale nie jest to takie ciężkie.




Lakier utrzymuje się długo. bo około 5-6 dni. 
Miałyście ten lakier? A może się na niego skusicie? 

Pozdrawiam, Justyna.

środa, 17 czerwca 2015

17.06

Hej!

Nie było mnie tu chwilę, ale już wielkimi krokami zbliżają się wakacje i mam plan żeby częściej się pojawiać. Do napisania wpisu "zmusiła" mnie przyjaciółka, za co jej serdecznie dziękuję. :D

Dziś będzie o żelu aloesowym, który zrobił na mnie duże wrażenie i jestem z niego bardzo zadowolona.

Z tego, co wyczytałam najlepsze żele aloesowe to ten od Gorvity i Altermedici, który mam ja. Gorvita ma lepszy skład, ale ten drugi jest lepiej dostępny.


Skład Altermedici:
Aqua, Aloe Vera (Aloe Barbadiensis) Extract, Propylene Glycol, D-Panthenol, Glicerine, Carbomer, Sodium Hydroxide, Allantoin, Ethyl Paraben, 2-Bromo-Nitropropane-l,3-Diol. 



Skład Gorvity:
Aqua, (modyfikowany roztwór leczniczej wody: wodorowęglanowo-chlorkowo-sodowej-bromkowo-jodkowo-borowej z Uzdrowiska Rabka S.A), Aloe Vera (Aloe Barbadiensis) Extract, Propylene Glycol, Gliceryne, D-Panthenol, Triethanoloamine, Allantoin, Polisorbate-20, DMDM Hydantoin. 

Jak działają żele aloesowe:
  • nawilżają, ochładzają skórę
  • dają efekt ukojenia
  • zmniejszają przebarwienia
  • pomagają na suchy łupież
  • nawilżają włosy i suchą skórę głowy
  • nadają się do codziennej pielęgnacji skóry
  • niwelują podrażnienia po depilacji
  • pomagają w przypadku oparzeń słonecznych
  • łagodzą stany zapalne i łagodzą gojenie
Taki żel można kupić w sklepie zielarskim, eko lub zamówić w aptekach. Będzie kosztował w okolicy 15zł, bo wszystko zależy od sprzedawcy.

Jak ja stosuję żel aloesowy?

Swój żel aloesowy często używam po goleniu. Wiadomo, że każde używanie maszynki podrażnia naszą skórę i żel daje świetne ukojenie i jeśli mamy podrażnioną skórę to szybko sobie z tym radzi. Do tego nawilżam nim moje suche łokcie. Jakieś dwa tygodnie temu bardzo spiekłam sobie ramiona i jak tylko wróciłam do domu posmarowałam je żelem aloesowym. Skóra mi zeszła, ale nie było tego bardzo nieprzyjemnego pieczenia i obyło się bez bólu. Często po demakijażu nakładam go na zmęczoną twarz, a czasami nawet z samego rana. Chcę też dodać, że używa go też moja siostra, która ma skórę trądzikową i od tamtej pory stan cery znacznie się poprawił. Twarz(moja także) jest rozświetlona i wypoczęta.



Moja skóra głowy coś ostatnio wariuje i jest sucha. Dlatego przed myciem, na jakieś 15 minut nakładam na skalp ten żel i widać poprawę. Do tego jest to czasem moja baza pod olejowanie. Włosy są nawilżone i zdyscyplinowane po takim zabiegu. 

Zdarza mi się też smarować nim suche dłonie. 

Mimo, że żel aloesowy jest rzadki to bardzo szybko się wchłania i jest prawie bez zapachowy. 

Miałyście już styczność z żelem aloesowym? Jeśli nie to polecam gorąco kupić!

Pozdrawiam, Justyna.




środa, 13 maja 2015

13.05

Hej,

ostatnio pozwalam sobie na zbyt duże lenistwo i nic od siebie nie wymagam. Tylko bym się bawiła. Jednakże zabawa w moim wieku to nic strasznego! Powinnam przecież z tego korzystać. Mimo tego chcę się zmotywować do nauki. I dzisiaj to się stało. Niewiele osób wie, że chcę zmienić szkołę, ale do tego potrzebuję mieć wysoką średnią. Dlatego spinam tyłeczek i pruję! 

W sobotę na biwaku zamknęłam kolejny stopień-samarytankę. Jego realizacja powinna trwać dwa lata. Ja to zrobiłam w ponad dwa... Z czego nie jestem dumna, bo tak na prawdę wystarczyło usiąść na dupie i to wszystko spisać, ponieważ większość zadań dotyczyła tego, co robię. 


Pięknie jest w parku! Idealne miejsce na spacer z rodziną czy przyjaciółmi. I na zdjęcia oczywiście.




Przedstawiam wam mój ulubiony ostatnio lakier Golden Rose. 


Byłam też na Juwenaliach Polibudy i bardzo dobrze się bawiłam. Brakowało mi skakania i takiego szaleństwa. Był to mój trzeci raz i nie żałuję. Tylko ze swoimi znajomymi pasuje jeździć. :P


Co wy ostatnio robiliście ciekawego?

Pozdrawiam, Justyna.

wtorek, 28 kwietnia 2015

28.04

Hey!

Dzisiaj pokażę wam moje włosy. Byłam u fryzjera i wyjątkowo mam wyprostowane włosy, które u mnie z natury są falowane. Uwielbiam je w wersji prostej, ale nie chcę katować moich włosów prostownicą. Zdarza się to tylko sporadycznie. 

Ci, którzy znają mnie troszkę lepiej wiedzą, że włosy to mój konik. Ostatnio przeszła mi faza kupowania czego popadnie i podchodzę do tego z głową, bo należy zachować równowagę emolientowo-humekantowo-proteinową. 

Przy okazji pokażę wam, co zrobiłam z moimi włosami dzień wcześniej.





Najpierw zwilżyłam włosy wodą i nałożyłam ostatnio mój ulubiony olej z Wellness&Beauty i maskę Biovax z olejami żeby zemuglować trochę olej. Poza tym działa ona u mnie lepiej przed myciem. Później rozczesałam delikatnie włosy i zawinęłam w koczka i chodziłam tak prawie dwie godziny. Następnie zrobiłam peeling cukrowy skóry głowy i umyłam włosy szamponem Babydream. Maseczkę z Isany zmieszałam ze skrobią ziemniaczaną by wygładzić bardziej włosy i trzema kroplami olejku. Taką mieszankę nałożyłam od ucha w dół wmasowując dokładnie we włosy przez około 5 minut. Później spłukałam chłodną wodą, a na koniec zrobiłam płukankę zakwaszającą z octu winnego. Zapach był okropny, ale na szczęście był wyczuwalny tylko przez chwilę. Włosy odsączyłam i owinęłam na chwilę w ręcznik z mikrofibry. Potem bardzo delikatnie rozczesałam włosy i wtarłam kropelkę olejku. Po naturalnym wyschnięciu włosy były mega gładkie i zdyscyplinowane, dociążone, ale nie obciążone. 


Pewnie zastanawiacie się po co aż taka bogata pielęgnacja. Wiedziałam, że fryzjerka wyprostuje mi włosy żeby dokładniej obciąć włosy na prosto i chciałam trochę je na to uodpornić. :)



Podoba się wam efekt? 

Pozdrawiam, Justyna.

niedziela, 26 kwietnia 2015

26.04.

Hey!

Dziś przychodzę do Was z recenzją wspaniałej odżywki od Golden Rose. Ostatnio kosmetyki tej firmy stały się bardzo popularne i sama jestem ich wielką fanką. W swojej kolekcji posiadam ową odżywkę, szminkę, kilka lakierów. I jestem ze wszystkich bardzo zadowolona.




Jednak w tym poście chciałabym wychwalić odżywkę Black Diamond, która ma za zadanie wzmacniać paznokcie tak aby były twardsze. Odżywka nie ma w składzie formaldehydu, który na niektórych działa niekorzystnie, np. na mnie. Moje paznokcie po odżywce Eveline 8w1 były w gorszym stanie po użyciu niż przed.

Opis producenta:

"Dzięki cząsteczkom czarnego diamentu zapewnia paznokciom większą twardość i wytrzymałość. Zawiera podwójną ilość mikro cząsteczek diamentu oraz składników utwardzających. Tworzy na powierzchni paznokcia twardą i błyszcząca powłokę zapewniając tym samym trwałe wzmocnienie cienkich, słabych i łamliwych paznokci. Zapobiega łamaniu i rozdwajaniu paznokci oraz odpryskiwaniu lakieru już po 4 tygodniach stosowania"



Mam ją już jakiś czas i jestem z niej bardzo zadowolona. Wiadomo, że sama odżywka działa jedynie zewnętrznie, a ważna jest także pielęgnacja wewnętrzna. Wcieranie olejków i spożywanie dużo owoców i warzyw bardzo dobrze wpływa na kondycję paznokci. Odżywka Black Diamond była i jest dla mnie dopełnieniem. 

Zawsze miałam problem żeby zapuścić długie paznokcie, które się nie rozdwajają i nie łamią.  Dzięki tej odżywce jestem coraz bliżej. Paznokcie faktycznie są dużo twardsze i mniej się rozdwajają. Odżywka jest też świetną bazą pod lakier, a także lakierem nawierzchniowym. Według mnie nie ma sensu dokupywać top coatu.

Black Diamond jest prawie na wykończeniu u mnie i nie wiem czy skusić się na kolejną buteleczkę czy wypróbować coś innego. Moja przyjaciółka ma tą wersję, po której paznokcie mają szybciej rosnąć i też jest bardzo zadowolona, więc może akurat na tą się skuszę.



Testowałyście już odżywki Golden Rose? Jakie macie doświadczenia z nimi?

Pozdrawiam, Justyna.

środa, 22 kwietnia 2015

23.04

Hey!

Dziś chciałabym trochę się rozpisać nad tym dlaczego warto być innym. Pewnie temat banalny, ale nie wszyscy są tego świadomi. Nawet ja do niedawna myślałam, że bycie innym jest złe, nieodpowiednie. 






Kiedy piszę o byciu innym mam na myśli pozytywne rzeczy. Kiedy jesteś inny-wyróżniasz się. Jesteś sobą i nie podporządkowujesz się innym. Zazwyczaj ludzie mają z tym problem, kiedy spotyka ich całkiem nowa sytuacja np. nowa szkoła, studia, praca. Wkraczamy do środowiska, które już się zna. Wiadomo, że jest nam ciężej, dlatego właśnie staramy się być jak inni, a to tylko po to żeby nas inni ludzie polubili. W takiej sytuacji oszukujemy nie tylko innych, ale też siebie. 


Powiedzmy, że wszyscy w klasie szaleją za Sylwią Grzeszczak, a Ty jej nie znosisz. Jednak żeby się przypodobać słuchasz jej piosenek, tracisz pieniądze na koncerty, na które idziesz ze znajomymi. Przecież to jest głupie, prawda? Lepiej od razu powiedzieć, że jej się nie lubi, a jeśli ktoś Cię za to przestanie lubić to trudno! Po jakie licho trzymać przy sobie kogoś kto Cię nie lubi przez taką błahostkę. 


Kiedy jesteśmy sobą, pokazujemy, że sami siebie lubimy, akceptujemy. Wtedy od razu ludzie inaczej na nas patrzą! Jesteśmy odważni. 

Nie mówię też tutaj o niektórych zachowaniach, muzyce, książkach czy poglądach. Chodzi mi także o sposób ubierania się. Warto mieć swój styl. Nie podążajmy za obecną modą. Ubierajmy się w wygodne rzeczy, w których dobrze wyglądamy, które podkreślają nasze atuty. Po co być kolejną dziewczyną ubraną tylko w H&M? Łączmy style, bawmy się kolorami! Jeśli lubisz ciemne kolory, nie ma sprawy. Ja sama czasem lubię ubrać się cała na czarno. Tak się dobrze czuję. Jednak zawsze pamiętam o kolorowym dodatku, np. różowych ustach. 


Co moglibyście do tego dodać? Zgadzacie się ze mną, że w obecnych czasach wszyscy są do siebie podobni? I wszystko inne? Dajcie znać, co o tym sądzicie. 

Pozdrawiam, Justyna.

wtorek, 21 kwietnia 2015

21.04.

Hey!

Witam Was bardzo serdecznie. Mam nadzieję, że nie pożałujecie,  przybyliście tu na dłużej. Mój blog swoją nazwą nawiązuje do mojego tumblra i myślę, że tak jest dobrze.


O czym będzie mój blog? Szczerze mówiąc o wszystkim. O tym, co lubię robić, co oglądam, skubnę coś czasami o pielęgnacji włosów pewnie, ostatnio mam bzika na punkcie paznokci, więc pewnie i coś w tym stylu się pojawi. Z pewnością będzie coś o książkach, które uwielbiam czytać. Będzie coś o muzyce, o koncertach. To oczywiste. Ci, którzy mnie znają to wiedzą, że jeżdżę na wszystkie koncerty ulubionych zespołów, jeśli to oczywiście możliwe. :)

Będzie mi bardzo miło jeśli zostaniecie ze mną. 

Pozdrawiam, Justyna.